Wiem, wiem, wszyscy nam mówią, że nie warto porównywać się do innych, a ja mówię Ci zupełnie inaczej. Jednak naprawdę uważam, że porównywanie się do kogoś innego może nieść ze sobą dużo dobrego. Zgadzam się jednocześnie z opinią osób, które twierdzą, że nie warto się porównywać. Jak pogodzić ze sobą te dwa podejścia? Mądrze!

Czy zdarza Ci się czasem porównywać do innych i nie przynosi Ci to nic dobrego? 

Wszyscy znajomi pobudowali domy, a Ty ciągle mieszkasz w bloku…

Próbujesz ogarnąć dwójkę dzieci i pracę, a Twoja znajoma nie tylko sobie daje z tym radę, ale i ma czas, żeby skoczyć na siłownię…

Patrzysz na znajomych ze studiów i zastanawiasz się, jak to możliwe, że zaszli już tak daleko, a Ty ciągle w tyle…

Oj, jak ja dobrze znam to uczucie! Kiedyś miałam tendencje do bardzo częstego porówywania się. W moim rodzinnym domu, gdy moi rodzice pytali się co dostałam ze sprawdzianu to chwilę potem chcieli dowiedzieć się, jakie oceny dostali inni. Znasz to? Nasi rodzice robili to nam, a my prawdopodobnie robimy lub będziemy to robić swoim dzieciom. A także i samym sobie.

Gdy pracuję z innymi ludźmi nad ich celami, bardzo często okazuje się, że źródłem ich frustracji są porównania z czymś lub kimś, w których wypadają gorzej. Czy w takim razie w ogóle warto się porównywać? Przewrotnie powiem, że tak. Warto!

Jeżeli mnie już znasz to wiesz, że zawsze mówię wprost. Dlatego powiem dosadnie: Nie lubię rad, które nie działają. Do tego typu rad można zaliczyć zdanie: “Nie porównuj się do innych”. 

Podziwiam ogromnie tych, którzy potrafią je zastosować w praktyce, bo z mojego doświadczenia wiem, że 90% ludzi porównuje się do innych – świadomie, bądź nie. Dlatego, zamiast tego proponuję Ci porównywanie się z innymi… ale w mądry sposób. Taki, który Ci służy, zamiast podkopywać. 

Wierzę, że każdy z nas ma w sobie talent. Ale to nie wystarczy. Trzeba się jeszcze nauczyć nim zarządzać, aby faktycznie realizować to, na czym nam zależy. I porównywanie się do innych może tutaj okazać się być doskonałym narzędziem. 

Na końcu tego artykułu znajdziesz dodatkowe materiały do pobrania, które pomogą Ci we wdrożeniu proponowanej przeze mnie metody w praktyce. Dzięki temu zobaczysz, jak wiele możesz zyskać na porównywaniu się do innych.

 

Trzy sytuacje, w których warto porównywać się do innych

Pozwól, że opowiem Ci o trzech sytuacjach, w których moim zdaniem warto się porównywać:

 

1. Chcesz coś osiągnąć, ale jesteś początkujący

Jeżeli jesteś na tym etapie, że stawiasz przed sobą jakiś cel biznesowy to nie ma lepszej metody rozwojowej niż porównywanie się z innymi. Jak to powiedział Robert Kiyosaki: Jeśli chcesz coś osiągnąć to znajdź kogoś, kto już to zrobił. 

Po pierwsze będzie to dla Ciebie dowodem na to, że jest to możliwe. A poza tym możesz mieć dzięki temu gotową receptę, jak to zrobić. 

 

2. Nie jesteś zadowolony z rezultatów

Załóżmy, że prowadzisz swoją firmę i ciągle masz poczucie, że nie jesteś jeszcze na poziomie, na jakim byś chciał. Zdecydowanie w tej sytuacji warto porównać się do innych. 

 

3. Masz przykłady osób, które osiągają więcej

Masz niezbite dowody i konkretne przykłady na to, że ktoś znajdujący się w Twojej sytuacji, osiąga o wiele lepsze rezultaty niż Ty. 

Na przykład, rozglądasz się wokół i widzisz osobę, która zaczynała na tym samym zarówno na tym samym stanowisku, jak i w tym samym momencie co Ty, ale dzisiaj jest już dużo dalej. Ma lepszą posadę, świetnie zarabia i dostaje bardziej interesujące projekty. 

 

5 zasad mądrego porównywania się z innymi

Przejdźmy do tego, w jaki sposób porównywać się mądrze. Opowiem Ci o 5 zasadach, które powinno się stosować, aby robić to efektywnie.

 

1. Traktuj porównywanie się jako lekcję

Porównywanie ma Ci pomóc i służyć czemuś, np. zwiększeniu Twojej efektywności lub zmotywowaniu Cię do rozwoju. W momencie, gdy będziesz się porównywać możesz czuć zazdrość lub zwątpienie w siebie, ale pamiętaj, że robisz to nie po to, żeby utknąć na poziomie emocjonalnego marazmu, ale żeby się rozwinąć. 

Co więcej, uważam, że jeżeli ich nie czujesz żadnych intensywnych emocji podczas porównywania się do danej osoby to nie jest to dobry wybór. Dopiero, gdy poczujesz coś, co Tobą wstrząśnie, zyskujesz duży bodziec do zmian. Ale pamiętaj, że nie chodzi o emocje same w sobie, ale o lekcję, którą z nich wyciągniesz.

 

2. Podziel porównywanie się na dwa kroki

W pierwszym kroku odczujesz najprawdopodobniej zniechęcenie lub zazdrość. Twoim celem będzie zintensyfikowanie tej emocji. W drugim kroku wyciągasz wnioski. Zapraszam Cię do tego, żebyś bardzo rzetelnie przyjrzał się temu, co z tego porównania zabierasz. 

Co możesz dodać do swoich działań? Co ta osoba robi inaczej lub lepiej niż Ty? Jak możesz się nią zainspirować? Wypisz szczegółowo, jakie działania możesz podjąć w wyniku tego porównania. 

 

3. Wybierz osobę, do której będziesz się porównywać

Zrób to świadomie. Jeśli jesteś na początku swojej ścieżki, to proponuję Ci, żebyś znalazł osobę, która osiągnęła to, na czym Ci zależy i żeby to ona była Twoim punktem odniesienia. Wybierz kogoś, kto będzie wizją końca Twojego celu, który chcesz osiągnąć.

To moment, w którym wiele osób polega. Wybierają osobę, która rzeczywiście osiągnęła cel, na jakim im zależy, ale nie biorą pod uwagę tego, czy metody jakie stosowała są zgodne z ich wartościami i drogą, jaką wybraliby dla samych siebie. 

Na przykład, pracowałam kiedyś z kobietą, która bardzo chciała awansować. Za swój wzór podała kogoś, kto był na wysokim szczeblu. Gdy zaczęłyśmy analizować metodę zdobycia tego stanowiska przez tę osobę, okazało się, że to typ, który “idzie do celu po trupach”. Ważniejsza była dla niej własna kariera niż relacje z innymi.

Jeżeli dla Ciebie ważne jest to, żeby w drodze do góry nie zaniedbać relacji, to nie będzie to dla Ciebie najlepszy wzór do naśladowania. 

Albo weźmy pod lupę inny przykład. Załóżmy, że jesteś typem introwertyka, a osoba, na której się wzorujesz jest ekstrawertykiem. Wszędzie jej pełno, bryluje w towarzystwie i w ten sposób bardzo szybko nawiązuje relacje. Dzięki temu osiąga to, na czym jej zależy. 

Natomiast typowy introwertyk to mistrz nawiązywania głębokich relacji, ale raczej w sytuacji spotkań jeden na jeden. Dlatego metody na sukces stosowane przez ekstrawertyka mogą być dla niego nieadekwatne. 

 

4. Porównując się z innymi, patrz na całość

To błąd, który bardzo często popełniamy, zwłaszcza w sytuacjach, gdy czujemy, że moglibyśmy być na miejscu osoby, z którą się porównujemy. Co ciekawe, mamy wtedy bardzo często tendencję do patrzenia wycinkowego. Widzimy tylko to, co chcemy – np. tylko ostateczny sukces. Nie widzimy natomiast kompletnie wyrzeczeń i całej drogi, którą dana osoba musiała przejść. 

Dlatego, gdy się do kogoś porównujesz, patrz na całość i dopiero potem zadaj sobie pytanie, na co jesteś gotowy. Co z ceny za sukces jesteś w stanie na siebie wziąć? Patrzenie na całość pomaga w dostrzeżeniu tego, co dokładnie musisz zrobić, żeby dojść do określonego celu. 

Drugim plusem jest też to, że być może, jeśli zdasz sobie sprawę, że nie chcesz zapłacić jakiejś ceny za sukces (np. wstawać codziennie o piątej rano) to zaczniesz sobie odpuszczać. Będziesz w stanie rzeczywiście patrzeć na czyjąś sytuację z obiektywizmem zamiast z zazdrością. 

 

5. Korzystaj z porównań, gdy chcesz się zmotywować

Zalecam czasem bardzo świadome porównywanie się do innych w sytuacjach, gdy zaczyna Ci spadać motywacja. Kiedy ogarnia Cię niemoc, masz poczucie, że nic Ci nie wychodzi i jesteś beznadziejny, porównywanie się może dać Ci wtedy świetne efekty. 

Znajdź wtedy kogoś, od kogo jesteś lepszy. Poświęć czas na to, żeby podelektować się tym, że udało Ci się osiągnąć więcej. Zobacz, tak często podnosimy sobie poprzeczkę i stawiamy przed sobą kolejne cele do osiągnięcia, a tak rzadko znajdujemy czas na to, żeby siebie docenić. 

Najczęściej porównywanie się z innymi wykorzystujemy po to, żeby sobie dołożyć. Dlatego zrób wyjątek. Porównaj się do tych, przy których wypadniesz lepiej w jakimś obszarze życia. 

Nie rób sobie z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Pociesz się tym stanem, bo teraz potrzebujesz siły, żeby ruszyć dalej. Poklep siebie po plecach.

A teraz zapraszam Cię do skorzystania z dodatkowych materiałów, które pomogą Ci wdrożyć mądre porównywanie się w praktyce. Znajdziesz je poniżej. Powodzenia!